Najpierw sprawdź światło
Ilość światła decyduje o tym, co w danym miejscu w ogóle może rosnąć. Biurko przy oknie od południa i regał w głębi pomieszczenia to dwa różne środowiska, nawet jeśli dzieli je kilka metrów. Światło z okna szybko słabnie wraz z odległością, a oświetlenie sufitowe w biurze, choć dla ludzi wystarczające, dla większości roślin jest bardzo słabe.
Przed zakupem dobrze jest podzielić biuro na trzy strefy:
- przy oknie, z dużą ilością światła dziennego,
- w środku pomieszczenia, ze światłem rozproszonym,
- w głębi, w korytarzach i salach bez okien.
W trzeciej strefie bez dodatkowego oświetlenia roślina będzie powoli słabła niezależnie od gatunku. Tam lepiej sprawdzają się lampy do roślin albo rezygnacja z zieleni na rzecz innych elementów wystroju.
Gatunki, które dobrze znoszą biurowe warunki
Kilka roślin jest powszechnie polecanych do biur, bo dobrze znoszą półcień, nieregularne podlewanie i suche powietrze:
Zamiokulkas magazynuje wodę w grubych kłączach i krótkie okresy bez podlewania nie robią na nim wrażenia. Rośnie powoli, więc nie wymaga częstego przesadzania.
Sansewieria ma sztywne, wyprostowane liście i zajmuje mało miejsca na podłodze. Znosi zarówno jasne miejsca, jak i półcień. Najczęstszą przyczyną jej obumierania jest nadmiar wody, a nie jej brak.
Epipremnum, nazywane też scindapsusem, to pnącze, które można prowadzić po regale albo zostawić zwisające z półki. Gdy brakuje mu wody, liście opadają, a po podlaniu wracają do normalnego wyglądu, więc łatwo zauważyć, że roślina potrzebuje uwagi.
Aglaonema dobrze rośnie w półcieniu i ma dekoracyjne, często dwukolorowe liście. Nie lubi przeciągów i zimnych parapetów.
Skrzydłokwiat toleruje słabsze światło i sygnalizuje brak wody opadającymi liśćmi. Wymaga częstszego podlewania niż pozostałe gatunki z tej listy.
Część popularnych roślin doniczkowych jest szkodliwa po zjedzeniu dla zwierząt i dzieci. Jeśli do biura przychodzą pracownicy z psami albo zdarzają się wizyty rodzinne, przed zakupem dobrze jest sprawdzić to przy każdym gatunku.
Klimatyzacja i ogrzewanie
Rośliny źle znoszą bezpośredni nawiew zimnego albo ciepłego powietrza. Doniczka stojąca pod kratką klimatyzacji albo nad grzejnikiem traci wodę szybciej i ma przesuszone końcówki liści. Przesunięcie jej o metr często wystarcza.
W sezonie grzewczym powietrze w biurach jest suche. Gatunki z listy powyżej sobie z tym radzą, ale rośliny o cienkich liściach, na przykład paprocie, wymagają w takich warunkach więcej pracy, niż zwykle jest na to czasu w biurze.
Kto podlewa
W biurze bez ustalonej opieki rośliny są podlewane albo przez wszystkich, albo przez nikogo. Pomagają proste rozwiązania:
- jedna osoba albo dyżur rotacyjny zapisany w kalendarzu zespołu,
- donice z rezerwuarem wody, z których roślina pobiera wodę przez kilka dni lub tygodni,
- umowa z firmą, która zajmuje się roślinami w biurach i przyjeżdża w stałych odstępach.
Przy większej liczbie roślin trzecia opcja bywa najprostsza, bo obejmuje też wymianę roślin, które nie przetrwały, i przesadzanie. Przy kilku doniczkach wystarcza dyżur i donice z rezerwuarem.
Okres urlopowy i święta
Najwięcej roślin w biurach ginie w czasie długich przerw. Przed urlopami i świętami trzeba ustalić, kto przyjdzie podlać rośliny, albo przenieść je bliżej okna i dobrze podlać przed wyjazdem. Gatunki magazynujące wodę, jak zamiokulkas i sansewieria, zwykle przetrwają taką przerwę bez pomocy.


