Przejdz do tresci

Pracownik opiekuje się rodzicem po szpitalu: jak firma może ułożyć jego grafik na kilka tygodni

4 min czytania

Opieka nad rodzicem a grafik pracownika Pracownik, którego rodzic wraca do domu po pobycie w szpitalu, przez kilka tygodni ma w kalendarzu stałe obowiązki w godzinach pracy. Ten tekst opisuje, jak przełożony i dział kadr mogą ułożyć jego grafik na ten okres, żeby zadania zespołu były wykonane, a pracownik nie wykorzystał całego urlopu w pierwszym […]

Pracownik i przełożony omawiający elastyczny grafik przy biurku z kalendarzem.

Opieka nad rodzicem a grafik pracownika

Pracownik, którego rodzic wraca do domu po pobycie w szpitalu, przez kilka tygodni ma w kalendarzu stałe obowiązki w godzinach pracy. Ten tekst opisuje, jak przełożony i dział kadr mogą ułożyć jego grafik na ten okres, żeby zadania zespołu były wykonane, a pracownik nie wykorzystał całego urlopu w pierwszym miesiącu.

Wypis ze szpitala zwykle zawiera zalecenia, które trzeba wykonać w określonych dniach: kontrolne badania krwi, zastrzyki, zmiany opatrunków, wizyty u lekarza prowadzącego. Większość przychodni i punktów pobrań pracuje rano i wczesnym popołudniem, czyli w tych samych godzinach co biuro. Jeśli rodzic nie porusza się samodzielnie, każda taka wizyta oznacza dla pracownika dojazd, czekanie i powrót, a więc często pół dnia poza pracą.

Rozmowa na początku, nie po trzeciej nieobecności

Najmniej kosztowna dla firmy jest sytuacja, w której pracownik zgłasza sprawę od razu, a przełożony zna przybliżony plan na najbliższe tygodnie. Pracownik nie musi opowiadać o chorobie rodzica. Wystarczy informacja, w które dni i w jakich godzinach ma obowiązki opiekuńcze, jak długo to potrwa według zaleceń z wypisu i jak proponuje wykonać swoje zadania.

Przełożony, który dostaje taką informację, może przesunąć terminy, ustalić zastępstwa i uprzedzić zespół. Gdy rozmowy nie ma, firma dowiaduje się o sytuacji z kolejnych próśb o urlop na żądanie, a planowanie zaczyna się dopiero wtedy, gdy pojawiają się opóźnienia w projektach.

Trzy rozwiązania, które firma może zaproponować

Małe i średnie firmy zwykle mają do dyspozycji podobny zestaw narzędzi. Każde z nich wymaga jasnych zasad, żeby reszta zespołu wiedziała, jak to działa.

  • Przesunięcie godzin pracy. Pracownik zaczyna później w dni wizyt i kończy później albo odrabia czas w inny dzień tygodnia.
  • Praca zdalna w wybrane dni. Sprawdza się w zespołach, w których obecność w biurze nie jest konieczna każdego dnia, a obowiązki opiekuńcze wypadają w domu rodzica.
  • Zmiana zakresu zadań na kilka tygodni. Spotkania z klientami i dyżury przechodzą na inne osoby, a pracownik przejmuje zadania, które można wykonać w dowolnych godzinach.

Uzgodnienia warto zapisać w krótkiej notatce z datą przeglądu, na przykład po dwóch tygodniach. Przegląd pokazuje, czy plan działa, i pozwala go zakończyć, gdy obowiązki opiekuńcze się kończą.

Część wizyt można przenieść do domu pacjenta

Pracodawca może też wskazać pracownikowi rozwiązanie, które zmniejsza liczbę wyjść z pracy. Część świadczeń zleconych przez lekarza można wykonać w miejscu pobytu pacjenta. Osoba z personelu medycznego przyjeżdża w umówionym terminie, wykonuje świadczenie i zostawia informację o tym, co zostało zrobione. Rodzic nie musi jechać do przychodni, a pracownik nie bierze wolnego na każdą wizytę.

W Warszawie, w Łodzi i w miejscowościach do około 30 km od tych miast takie świadczenia wykonuje MedPrzebudzenie. Zakres obejmuje między innymi zastrzyki, zmianę opatrunków, zdejmowanie szwów, zakładanie i wymianę cewnika oraz pobranie krwi w domu. Wszystkie świadczenia są wykonywane na podstawie zaleceń i zleceń lekarza, a godzinę wizyty ustala się indywidualnie z pacjentem. Z takich wizyt korzystają nie tylko osoby starsze, ale też osoby pracujące, które nie chcą czekać w kolejce do punktu pobrań.

Dla działu kadr ważne jest jedno: decyzja o tym, co można wykonać w domu, należy do lekarza prowadzącego, a firma może jedynie przekazać informację, że taka możliwość istnieje.

Co firma może przygotować wcześniej

Firmy, które mają dla pracowników listę kontaktów do usług wspierających, na przykład do porad prawnych albo psychologicznych, mogą dopisać do niej informację o usługach medycznych z dojazdem i o tym, gdzie sprawdzić, czy dany wykonawca działa w okolicy zamieszkania rodzica. Przydaje się też wewnętrzna zasada, kto w firmie zatwierdza czasową zmianę grafiku, żeby pracownik nie musiał szukać tej osoby w dniu wypisu.

Warto również ustalić, jak przekazywać zadania, gdy pracownik musi nagle wyjść. Wspólny folder z bieżącymi sprawami i wskazany zastępca skracają czas przekazania do kilku minut. Gdy po wypisie rodzic nagle poczuje się gorzej, rodzina dzwoni pod numer alarmowy 112, a pracownik powinien móc wyjść bez dodatkowych formalności. Taką sytuację warto omówić z góry.

Firmy, które chcą dać pracownikom konkretną informację, mogą wskazać usługi pielęgniarskie w domu pacjenta jako jedną z możliwości, obok elastycznego grafiku i pracy zdalnej.

Najczęstsze pytania

Czy pracownik musi mówić pracodawcy, na co choruje jego rodzic?

Nie musi. Do ułożenia grafiku wystarczy informacja o dniach i godzinach obowiązków opiekuńczych oraz o przewidywanym czasie ich trwania.

Kto decyduje, czy badanie albo zabieg można wykonać w domu?

Lekarz prowadzący. Świadczenia w domu pacjenta wykonuje się na podstawie jego zaleceń i zleceń, a wykonawca nie zmienia leczenia.

Jak długo utrzymywać zmieniony grafik?

Tak długo, jak trwają obowiązki opiekuńcze opisane w zaleceniach. Dobrą praktyką jest ustalenie daty przeglądu przy pierwszej rozmowie i przedłużenie planu tylko wtedy, gdy jest taka potrzeba.

Ten materiał powstał przy udziale narzędzi sztucznej inteligencji i został sprawdzony przez redakcję. Ilustracje wygenerowano przy użyciu AI.

Zobacz również