Przejdz do tresci

Inflacja bazowa: czym różni się od inflacji CPI

3 min czytania

Co miesiąc pojawiają się dwie liczby opisujące wzrost cen: inflacja mierzona wskaźnikiem cen towarów i usług konsumpcyjnych, którą podaje GUS, i inflacja bazowa, którą publikuje NBP. Często zmieniają się w różnym tempie, a czasem nawet w przeciwnych kierunkach. Wyjaśniamy, czym się różnią i do czego służy każda z nich.

Stoisko z warzywami i owocami przed sklepem

Wskaźnik CPI: ceny całego koszyka

Inflacja, o której słyszymy najczęściej, to zmiana wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych, w skrócie CPI. GUS wylicza go na podstawie cen koszyka dóbr i usług kupowanych przez gospodarstwa domowe. Każda grupa ma w koszyku wagę odpowiadającą jej udziałowi w wydatkach: żywność, mieszkanie i energia, transport, rekreacja, zdrowie i pozostałe kategorie.

CPI pokazuje, jak zmieniają się ceny, które ludzie realnie płacą. Ma jednak jedną cechę, która utrudnia jego interpretację: obejmuje kategorie, których ceny zmieniają się gwałtownie z powodów niezwiązanych z ogólną sytuacją w gospodarce. Dobre lub słabe zbiory, decyzja o zmianie taryf na energię albo skok cen ropy na świecie potrafią przesunąć wskaźnik w ciągu jednego miesiąca.

Inflacja bazowa: ceny bez najbardziej zmiennych składników

Inflacja bazowa to miara, która pomija część koszyka, żeby lepiej pokazać trwałą tendencję w cenach. NBP publikuje cztery jej warianty:

  • inflację po wyłączeniu cen administrowanych, czyli tych, na które bezpośredni wpływ ma państwo,
  • inflację po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych,
  • inflację po wyłączeniu cen żywności i energii,
  • średnią obciętą, z której odrzuca się po 15 procent kategorii o najmniejszych i największych zmianach cen.

W komentarzach ekonomicznych pod pojęciem inflacji bazowej zwykle rozumie się wariant po wyłączeniu cen żywności i energii. To właśnie ta liczba pojawia się najczęściej w nagłówkach.

Po co dwie miary

CPI odpowiada na pytanie, o ile drożeje życie. Inflacja bazowa odpowiada na pytanie, jak silna jest presja cenowa wynikająca z sytuacji w samej gospodarce: popytu, wynagrodzeń, kosztów usług.

Różnicę dobrze pokazuje przykład. Jeśli ceny energii gwałtownie spadną, CPI też spadnie, ale nie oznacza to, że w gospodarce słabnie presja na wzrost cen. Jeśli w tym samym czasie inflacja bazowa pozostaje wysoka, ceny usług i towarów przemysłowych dalej rosną, a spadek CPI wynika z jednego składnika. Odwrotnie: wzrost CPI po podwyżce cen żywności przy stabilnej inflacji bazowej sugeruje, że przyczyna jest przejściowa.

Dlaczego inflację bazową śledzi bank centralny

Bank centralny wpływa na ceny głównie przez stopy procentowe, a efekt ich zmiany pojawia się z opóźnieniem. Polityka pieniężna nie zmieni ceny ropy na świecie ani wyniku zbiorów. Może natomiast wpłynąć na popyt w gospodarce, a ten widać w cenach usług i towarów, które obejmuje inflacja bazowa.

Dlatego przy decyzjach o stopach bank centralny patrzy na obie miary. Cel inflacyjny NBP odnosi się do CPI, ale inflacja bazowa pomaga ocenić, czy odchylenie od celu jest trwałe i czy wymaga reakcji.

Co z tego wynika dla firmy

Dla przedsiębiorcy obie liczby mają praktyczne zastosowanie. CPI jest często podstawą waloryzacji w umowach, na przykład czynszów najmu lokali użytkowych albo cen w kontraktach wieloletnich. Przy negocjowaniu takich umów warto sprawdzić, do jakiego wskaźnika odwołuje się klauzula i za jaki okres jest liczony.

Inflacja bazowa przydaje się przy planowaniu. Jeśli pozostaje wysoka przez dłuższy czas, można się spodziewać dalszego wzrostu kosztów usług i presji płacowej w kolejnych miesiącach, niezależnie od tego, co dzieje się z cenami paliw i żywności.

Gdzie znaleźć dane

GUS publikuje wstępny odczyt CPI pod koniec miesiąca, którego dotyczy, a pełne dane w połowie kolejnego miesiąca. NBP publikuje miary inflacji bazowej po ogłoszeniu przez GUS pełnych danych o cenach. Oba źródła udostępniają dane historyczne, co pozwala porównać bieżący odczyt z wcześniejszymi okresami.

Ten materiał powstał przy udziale narzędzi sztucznej inteligencji i został sprawdzony przez redakcję. Ilustracje wygenerowano przy użyciu AI.

Zobacz również